1940 – Krystyna Ejböl i sweter dla Czapskiego
Publikacja: ObrazyKrystyna … widzę ją chyba ostatni raz w szpitalu na wielkiej wspólnej sali w Londynie. Inaczej jej twarzy nie pamiętam jak uśmiechniętej, czujnej, skrycie bolesnej, przedobrej.
Krystyna … widzę ją chyba ostatni raz w szpitalu na wielkiej wspólnej sali w Londynie. Inaczej jej twarzy nie pamiętam jak uśmiechniętej, czujnej, skrycie bolesnej, przedobrej.
Modelka patrzyła na artystę z zaciśniętymi zębami. Nie była szczęśliwa, że matka wymyśliła, że trzeba namalować jej twarz na płótnie. Wolałaby biegać po ogrodzie niż siedzieć nieruchomo i wpatrywać się w tego olbrzyma, Guliwera, którego pierwszy raz zobaczyła w Operze Leśnej.
Zapraszamy do kontaktu z redakcją