1962 – Zaginiony portret Rólki

Rula Leńska, ©Fot. Elżbieta Skoczek

„Nie wiem, gdzie jest ten portret, zaginął. Będę go szukała…” –  Rula Leńska

W dzienniku Józefa Czapskiego [grudzień 1962]  znajduję niewielki kolorowy szkic i opis przy nim: „Portret Rólki”. Obrazek pokolorowany kredkami, kontury narysowane flamastrem. Na stole, z założonymi na wysokości kostek nogami, siedzi dziewczyna. Tło pociągnięte żółtą i ciemno-zieloną kredką, bluza jasno-niebieska, spodnie ciemno-niebieskie. Włosy – długość do ucha. Taką fryzurę ma Róża Maria Łubieńska, nazywana przez wuja Józia, Rólą, Rólką.

Na zdjęciach zachowanych w rodzinnym albumie z 1962 roku twarz ma okrągłą, a tu na rysunku Czapskiego narysowana postać ma twarz wydłużoną, szyję długą.

„Pamiętam ten portret. Nie byłam zachwycona, gdy go zobaczyłam. Pamiętam, że miałam jakąś niebieską twarz. Nie wiem, gdzie on jest, czy zaginął? Będę go szukała…” – wyjaśnia mi Róża Maria Łubieńska, aktorka brytyjska, polskiego pochodzenia, która w Wielkiej Brytanii  zrobiła oszałamiającą karierę. W świecie filmu i show biznesu angielskiego znana jest pod przyjętym przez siebie pseudonimie artystycznym:  Rula Lenska.

Wielkanoc 1962

Wielkanoc w roku 1962 r. wypadała 22 kwietnia. 16 kwietnia Czapski intensywnie malował rozpoczętą wcześniej „Turystkę”. [kobieta siedząca na fotelu, z założoną lewą ręką za szyję]. Pod datą 17 kwietnia 1962 roku Józef Czapski odnotował: „Wtorek. „Przyjazd Rólki”.

Tradycją Instytutu Literackiego były przyjęcia wielkanocne organizowane od 1954 roku na parterze domu. Dzięki bratu Jerzego Giedroycia, Henrykowi, który był zafascynowany fotografią, w archiwach znajdują się zdjęcia dokumentujące te chwile.  Dzięki nim wiemy, że w 1960 roku gościli:  Maria Dąbrowska, Jerzy Andrzejewski, Anna Kowalska z córką Tulą, Juliusz Żuławski. Barbara Kwiatkowska.

W 1962 roku w takim przyjęciu uczestniczy, jako najmłodsza w gronie gości, 15 –letnia Rólka. Na zdjęciach, które się zachowały widzimy ją siedzącą obok Konstantego Aleksandra Jeleńskiego, Wacława Zbyszewskiego. Przy stole byli także obecni: Aleksander Wat z żoną Olą Watową, Lidia Kisielewska z mężem Stefanem Kisielewskim, Maria Czapska i najpewniej obecny był też Józef Czapski, na zdjęciu w tej chwili nieobecny. Są oczywiście Hertzowie (Zygmunt i Zofia) oraz Jerzy Giedroyć i jego brat Henryk (robiący zdjęcia).

Patrząc na zdjęcia i obserwując Różę można stwierdzić z pewnością, że czuje się tu jak w domu. Ubrana w elegancką w sukienkę ma na szyi delikatne korale. Bujna czupryna, rude włosy. Czy tylko słucha, co mówią starsi, czy włącza się do rozmowy?
Zanim jednak goście wraz z młodą Rólką usiądą do stołu zabiegany Czapski,  pośród różnych swoich spraw zapisze w dzienniku:

„Rólka – trzeba się nią zająć!!!”.

Czy obowiązek opieki nad młodym gościem przejęła Marynia? Najpewniej tak, gdyż przed Wielkanocą Czapski odwiedził z Jerzym Giedroyciem Ekiertów, prowadził korespondencję (m.in. do lady Frances Phipps wysłał list z rysunkami). Zaznaczył w kajecie, że „zaledwie dotknął malowania obrazu Metro”.

18 kwietnia 1962 roku w pierwszej połowie dnia podyktował artykuł, który powstał pod wpływem obejrzanej w Paryżu , w Galerii La Cloche, wystawy Piotra Tadeusza Potworowskiego, a przez drugą połowę dnia malował intensywnie „Metro”.

19 kwietnia zaś „ rysuje J. Flaumert” i te portrety rysunkowe oddaje (po świętach) w Paryżu 24 kwietnia. W tym dniu spotyka się jeszcze z Ulatowskimi i z Danutą Micińską.

W Wielki Piątek, 20 kwietnia 1962 roku  zabrał Rólkę do Emanueli . Wszedł też do paryskiego kościoła, co odnotował w dzienniku: „krótka chwila w zupełnie pustym kościele”.

W ten wielkanocny czas Marynię i Józefa odwiedzają: siostrzenica Elżbieta Łubieńska ze swoim ojcem Ignacym Emilem Plater-Zyberk. Rólka nadal spędza ten czas u Czapskich.

Po świętach 23 kwietnia Józef Czapski oddał artykuł o Potworowskim do Redaktora Giedroycia i zajął się przygotowaniem odczytu dla radia francuskiego o malarstwie i sztuce współczesnej. Dzień później otrzymał wiadomość, że w Warszawie zmarł Piotr Tadeusz Potworowski.

Postanowił więc (wraz z Redaktorem), że nieco zmodyfikuje swój artykuł, by był on także pośmiertnym wspomnieniem artysty.

27 kwietnia udał się do Paryża, do konsulatu w sprawie wizy i by załatwić cło na obrazy wysłane do Toronto. W konsulacie spotkał Kota Jeleńskiego. Po obiedzie udał się do radia i wygłosił swój odczyt tytułując go w dzienniku: „Peinture et sculpture contemporaines”.

W sobotę 28 kwietnia spotkał się w Paryżu: z Lily Pastré (zjadł z nią obiad), z Ekiertami, a wracając do domu, siedząc w wagonie podmiejskiego pociągu, naniósł poprawki/ zmiany w artykule o Potworowskim.

Swój tydzień podsumował w dzienniku: „Cały tydzień bez malarstwa, ale intensywna praca”.

Co robi wtedy Rólka, która nadal jest w domu Kultury? Spędza czas zarówno z Marynią, jak też z małżeństwem Hertzów. Czapski odnotował, że przesiaduje u nich.

Z zapisów w dzienniku widać, że malarz nie miał czasu, by zajmować się nastolatką. Zapewne spotykali się w porze posiłków, być może Rólka czytała książki, które wujostwo jej podsuwało.

30 kwietnia  Czapski wyjechał do Londynu. Kiedy przebywał w Londynie, 3 maja została otwarta jego wystawa w Toronto, którą koordynował Wacław Iwaniuk. Będzie trwała do 17 maja. [w Polish Club adres 101 Bloor St. West w Toronto].

4 maja wrócił z Londynu.  W Paryżu na dworcu czekały na niego siostrzenica Elżbieta Colin i jej matka Różą (siostra Czapskiego) i … Rólka.

Wspólnie z nastolatką udali się do Luwru. Wieczorem wrócili do Maisons-Laffitte. Wtedy najpewniej zrobił szkic dziewczynki w metrze, którą była właśnie Róla. Dziewczynka z włosami , które dominują na ukończonym w 1964 roku obrazie Rólka w metrze.

Boże Narodzenie 1962

28 grudnia 1962 roku w dzienniku robi pośpieszny szkic siedzącej na stole dziewczynki. To próby do portertu Róży Łubieńskiej (Rólki – Czapski tak zapisuje jej imię przez ó).  Snuje  przy tym rozważania nad swoją pracą malarską i zapisuje je. Zastanawia się nad portretami, które maluje, z których nie jest zadowolony. I stawia pytanie:

„Czy to brak charakteru? Prędzej bezsiły i konsekwencji . Rutyna pracy? Rutyna żeby wyglądali???  Czapskiemu wciąż chodzi o „duchowość wizji”.  „Tylko praca niezależnie od przyjemności  może do czegoś doprowadzić.  Podejrzliwość wobec natchnienia, które ginie wtedy,  kiedy normalnie powinno by dopiero się zacząć. […] Ześlizg zaczyna się w tej samej chwili…”

I stawia sobie cel „nową nadzieję” dla swojego malarstwa tylko musi to wdrożyć w swoją pracę, czyli malować też  „obrazy lakoniczne z natury”, obrazy na bazie rysunków surowo wyselekcjonowanych oraz „malowanie obrazu z pamięci”.

Pełen nadziei po tym dialogu z samym sobą,  chwyta za pędzle i maluje portret Rólki. Jest zadowolony, bo „ praca żywa”.

„Niebieska prawie żywa twarz, ale zatrzymałem już dalej byleby ….. w każdym razie szarości  plama na plamę .  Dlaczego nie popędzam  dalej – jak na innym płótnie?”.

Ostatni dzień roku.  Sylwester.  Lulek i dziewczynki spędzają u Józefa i Maryni. I w tym dniu też wyjeżdżają.

Czapski podsumowuje rok 1962 jako dobry. W Prowansji narysował w czasie wakacji  dużo dobrych rysunków, miał dwie wystawy tego roku: w Paryżu i w Toronto. Poświęcił dwa tygodnie na pisanie o Brzozowskim. W tym też roku sprzedał  do kolekcji państwowej francuskiej obraz Dwie kobiety w oknie (za 1250 ffr)  oraz rysunek – Pejzaż (za 300 FFr).

Zapisuje jednak,  że ten rok też był naznaczony śmiercią : Władysława Broniewskiego.

W dziennikach Czapskiego jeszcze w 1973  odnajduję kolejne ślady związane z Rulą Łubieńską.  Na pierwszych stronach rysunek. 

Słowa zanotowane przez Czapskiego wyjaśniają, co to za szkice. Odczytał je Janusz Nowak.

Rula Lenska była w Paryżu i także w Maisons-Laffitte od  28-30 VI 1973 r. Podjął kolejną próbę malowania portretu  na podstawie akwarelek, które miał włóżone za szybką.  29 VI 1973 r. zanotował. : „Ciągle to samo. Jutro 9 pod lustrem szybka, za którą akwarelki Rólki [!] – tu i tam ostre błyski „klameczek” i z okna padającego światła przecinającego Rólkę. Jak wydobyć blask tych świateł nie przeciemniając [!] zbytnio reszty”.

Janusz Nowak: „W rok później w maju 1974 r. z okazji swej wystawy w Galerii Mateusza Grabowskiego w Londynie, Józef Czapski spotykał się kilkakrotnie z Rulą Lenską, poznał krąg jej przyjaciół. Był też zaproszony z towarzystwem na jej występ w teatrze, w rosyjskiej sztuce, której akcja działa się na Krymie. Mógł przekonać się więc o talencie aktorskim swej kuzynki”.

 

Data publikacji: 21.10.2026 godz. 6.30

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

logo ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego

 

 

Tagged with:     ,

O autorze /


Urodziła się w Nowej Dębie. Studiowała w Krakowie, na Uniwersytecie Jagiellońskim; studia podyplomowe z zarządzania projektami na Akademii Górniczo-Hutniczej. Autorka od wielu lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego: przegląda archiwa, odczytuje dzienniki i zbiera informacje o dziełach malarza (projekt: Catalogue raisonné dzieł Józefa Czapskiego), nagrywa rozmowy z tymi, którzy znali autora "Na nieludzkiej ziemi". Powołała w 2017 roku Festiwal Józefa Czapskiego (jest jego dyrektorem) . Odbyły się już dwie edycje festiwalu (2017 i 2020 rok). Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (Literatura 2020, Animacja kulturalna 2026). Kuratorka wystawy "Józef Czapski en France. Œuvres des collections privées", 2020. - projekt zrealizowany w ramach programu "Kulturalne pomosty", 2020. Kuratorka wystawy "Józef Czapski dzieła z kolekcji prywatnych, Kordegarda, Galeria Narodowego Centrum Kultury, od 28.04.2022 - 6.06.2022. Kuratorka wystawy w nowej Galerii Józefa Czapskiego w Pałacu w Kurozwękach "Józef Czapski. Dzieła z kolekcji Markiza Michaela Popiela de Boisgelin", 2023. Copyright 2016 - 2026 - Ela Skoczek / Materiały umieszczone (zdjęcia, artykuły) na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora. ©Autorzy zdjęć, prawa autorskie do reprodukowania dzieł Józefa Czapskiego - Weronika Orkisz

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją