Ks. Zdzisław Peszkowski wspomina Czapskiego

na zdjęciu czarno białym ks. Zdzisław Peszkowski

Zdzisław Peszkowski we wspomnieniach z obozu w Griazowcu zanotował o Czapskim:

„Pewnego dnia przyniósł ze sobą na nasze spotkanie książkę – jak pamiętam, II tom listów Norwida. Jeden z tych listów przeczytał i dał do niego swój komentarz. W tym momencie jakby rzucił na mnie czar. Uprosiłem go, żeby pożyczył mi tę książkę”.
O tym tomie tak napisał sam Czapski: „Te dwa tomy Norwida, które ze mną od Starobielska przez Kair i Rzym dojechały tutaj i które mam zawsze przy sobie, zapisane z tyłu i z przodu przeze mnie cyframi stron najbardziej mi bliskimi, są dziś wspaniale oprawione w płótno […]”

Poniżej fragmenty wspomnień ks. Zdzisława Peszkowskiego.

„Z Józefem Czapskim nieraz rozmawialiśmy na temat sytuacji, w jakiej jesteśmy, jak zachować równowagę i męstwo wobec ciągłej niepewności, co dalej? Mówiliśmy o różnych trudnościach. Józef zawsze umiał spojrzeć na te problemy z ogromną wrażliwością, a jednocześnie z perspektywy człowieka, który dużo już w życiu doświadczył. Miał za sobą 44 lata bogatego życia i dwie wojny – pierwszą wojnę światową i najazd bolszewicki w 1920 r. Razem z nim przeżywaliśmy wstrząsający fakt, że Niemcy uderzyli na Rosję. Nasi wrogowie wzięli się za bary i rozpoczęła się walka na śmierć i życie. Intensywnie myśleliśmy – co z tego wyniknie… 14 sierpnia radio podało wiadomość o zawarciu umowy polsko-sowieckiej i formowaniu Armii Polskiej w Rosji pod dowództwem gen. Andersa… Pamiętam też dzień 21 sierpnia tegoż roku, kiedy ogłoszono nam „amnestię”. Komendant obozu zarządził zbiórkę wszystkich kompanii i odczytał dekret Rady Komisarzy Ludowych o „amnestii” jeńców polskich. Złożył nam życzenia z tej okazji…

Razem z Józefem Czapskim przeżywaliśmy także dzień 25 sierpnia 1941 r. Pierwszy uroczysty dzień wolności. Przybył do nas gen. Władysław Anders. Razem patrzyliśmy jak wysoki, blady, wsparty na lasce generał Anders szedł ze świtą polsko-sowiecką. Razem słuchaliśmy jego przemówienia, zakończonego okrzykiem „Niech żyje Polska!”. Uderzyło nas w tym przemówieniu przedziwne zdanie. Jeśli  dobrze pamiętam, generał Anders powiedział:
– „Wy jesteście trzonem tworzącej się armii polskiej w Rosji”.

Spojrzeliśmy po sobie zdumieni. A gdzie reszta? Gdzie tysiące naszych kolegów z obozów w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie?… 2 września 1941 r. opuściliśmy bramy obozu w Griazowcu. (Obóz w Griazowcu, sierpień 1941)

„Pojechaliśmy do Tockoje, gdzie był polski obóz wojskowy tworzącej się VI Dywizji armii gen. Andersa. Przez jakiś czas Józef Czapski był razem z nami. Wiedzieliśmy od początku, że on będzie miał jakąś specjalną misję w formującej się polskiej armii. Na wstępie otrzymał zadanie szukania pozostałych jeńców z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku oraz wszystkich innych Polaków wywiezionych do Rosji i rozproszonych po wszystkich zakątkach tej ziemi, która była wtedy jednym wielkim więzieniem. Starał się dotrzeć zarówno do najwyższych władz, jak i do najdalszych zakątków, gdziekolwiek istniało prawdopodobieństwo obecności polskich jeńców. Niestety…” (Tockoje, jesień 1941)

„Przyszedł dzień 13 kwietnia 1943 r. Jak grom z jasnego nieba spadła wiadomość, że Niemcy odkryli zbiorowe mogiły jeńców z Kozielska w lesie Katyńskim… Przez długi czas nie mogliśmy sobie poradzić z tą świadomością, że oni wszyscy zginęli… Przypominaliśmy sobie po kolei naszych obozowych braci. Trudne to były dni. Nie było gdzie uciec przed sobą; dookoła pustynia, pustka i piach… I ci bolszewiccy oprawcy należą teraz do tego samego obozu aliantów?! Jak to wszystko przeżyć i pojąć?! Najtrudniej było pogodzić się z kłamstwem, jakim prawda Katynia była zasłaniana przez Związek Sowiecki. A co najgorsze, kłamstwo to nabrało charakteru „urzędowej prawdy”, którą mocarstwa świata tchórzliwie dały sobie narzucić”. (Teheran, kwiecień 1943)

Zdzisław Peszkowski urodził się 23 sierpnia 1918 roku w Sanoku. Ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. W 1939 roku dowodził plutonem 20. Pułku Ułanów im. króla Jana III Sobieskiego. Po agresji Rosji sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku wraz z jednostką dostał się do niewoli (20 września) .
W październiku trafił do obozu w Kozielsku. W kwietniu 1940 troku sowieci rozpoczęli wywózkę jeńców do Katynia. 12 maja wyruszył ostatni transport liczący 250 osób. W tej grupie był Zdzisław Peszkowski. Jednak ta grupa jeńców została przewieziona do obozu w Pawliszczew-Borze, a następnie do Griazowca. Kiedy ocaleli nie znany był im los pozostałych oficerów. Po podpisaniu porozumienia Sikorski-Majski (30 lipca 1941) i utworzeniu polskiej armii w Związku Sowieckim został wypuszczony z obozu i przedostał się do gen. Władysława Andersa.
Po zwolnieniu z obozu Peszkowski – awansowany do stopnia porucznika, a z czasem rotmistrza – znalazł się w armii gen. Andersa, gdzie był dowódcą kompanii w 1 Pułku Ułanów Krechowieckich. Wojnę zakończył w stopniu rotmistrza. Po wojnie studiował  w Oxfordzie.

Drogę powołania kapłańskiego podjął wstępując do polskiego seminarium w Orchard Lake w USA. Święcenia kapłańskie odebrał 5 czerwca 1954 roku.

W latach dziewięćdziesiątych pełnił funkcję kapelana Rodzin Katyńskich.
W 1991 roku brał udział w ekshumacjach ciał jeńców Kozielska, Ostaszkowa i Starobielska.

Zmarł 8 października 2007 roku w 89 lat. Został pochowany w krypcie w Panteonie Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Nazwisko Zdzisława Peszkowskiego znalazło się  (omyłkowo) na ogłoszonej przez Niemców w marcu 1943 roku liście ofiar mordu katyńskiego. Stało się to najpewniej za sprawą koca z jego nazwiskiem odkopanego w grobach katyńskich. Koc ten podarował Juliuszowi Bakoniowi, swojemu przyjacielowi ze szkoły kawalerzystów w Grudziądzu, kiedy wywożono go z Kozielska w bardzo mroźny lutowy dzień.

Źródło:

Ks. Zdzisław Peszkowski, Wspomnienia jeńca z Kozielska, wyd.2, [Warszawa 1989]
Ks. Zdzisław Peszkowski, … i ujrzałem doły śmierci. Charków – Miednoje – Katyń, brak miejsca i roku wydania.
ks. Zdzisław Peszkowski „Myśląc o Józefie Czapskim” Warszawa 1994 r.
Film dokumentalny „Quello strano bosco” [„Ten dziwny las”] reż. Jacek Sawicki, współpraca Marek Jurkowski, Telewizja Polska 1990/91
Zdjęcie z filmu: Poczet wielkich Polaków: Ks. prał. Zdzisław Peszkowski, prod. Fundacja Lux Veritatis 2021

O autorze /


Avatar

Autorka od wielu lat zajmuje się twórczością Józefa Czapskiego: przegląda archiwa, odczytuje dzienniki i zbiera informacje o dziełach malarza (projekt: Catalogue raisonné dzieł Józefa Czapskiego), nagrywa rozmowy z tymi, którzy znali autora "Na nieludzkiej ziemi". Powołała w 2017 roku Festiwal Józefa Czapskiego (jest jego dyrektorem) . Odbyły się już dwie edycje festiwalu. Przygotowuje książkę o Czapskim i jego siostrze Marii. www.czapskifestival.pl Copyright 2021 - Ela Skoczek / Materiały umieszczone na stronie są chronione prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie tylko za zgodą autora.

Artykuły powiązane

O pisaniu biografii

"(...) starałam się docierać do istoty rzeczy każdego zagadnienia w przekonaniu, że zbliżanie się do prawdy i jawność są wymowniejsze i moralniejsze od przemilczeń, legend i niedomówień.


Ludźmi jesteśmy i tylko ludźmi ułomnymi choćby nas inni brali za aniołów - pisał Mickiewicz do przyjaciół – cytując Naśladowanie.

Maria Czapska, Szkice Mickiewiczowskie, Wstęp

Kontakt

Zapraszamy do kontaktu z redakcją